10/02/2020

Rozpętajmy piekło.

Na konferencji ponad tysiąc osób ma bawić się dobrze i wrócić do domów z wiedzą oraz solidną dawką energii. Tak się dzieje, bo moja bitwa trwa […]
04/02/2020

Prokrastynacja w eventach – czasem się opłaca!

W eventach zazwyczaj nie ma za dużo czasu na… cokolwiek w zasadzie. Organizatorzy imprez cierpią na jego chroniczny brak, ale czy to oznacza, że nigdy nie […]
20/01/2020

Pogoń za ideałem w świecie eventów.

W eventach wyzwań nie brakuje, lecz aby być nazwanym prawdziwym profesjonalistą, musisz być w tym dobry, jeśli nie najlepszy. Branża nieustannie zadaje sobie pytanie czy istnieje […]
09/01/2020

Nerwice event managera.

Praca w eventach przynosi dużo satysfakcji, a niekiedy nawet radości. Nie jest jednak tak, że event manager ciągle unosi się na chmurce beztroskiego entuzjazmu, bo niestety […]
02/01/2020

Postanowienia noworoczne event managera.

Nowy Rok – nowy początek, okazja do zmian, czas solennych postanowień, które robią także event managerowie. A nuż, w tym roku uda się spełnić swoje własne […]
20/12/2019

Wymarzony prezentownik event managera.

Mówi się, że święta to magiczny czas – zwierzęta mówią ludzkim głosem, wrogowie zostają przyjaciółmi, nieznajomi zapraszani są do rodzinnego stołu. Dlaczego więc nie dać się […]
10/12/2019

Miód na serce event managera.

Event managera można testować, można go również wkurzyć, nawet jeśli nie da tego po sobie poznać, ale można go sobie także zjednać. Co lubią event managerowie […]
26/11/2019

Multitasking w eventach – warto czy nie?

Wielozadaniowość to jedna z tych umiejętności, które event manager może sobie spokojnie wpisać do cv. W dobie dzisiejszego pędzącego świata, jest to doceniana i wręcz pożądana […]
12/11/2019

Z pamiętnika event managera – Wielki Dzień.

Drogi pamiętniczku, kawy polało się dziś dużo, ale za to wypiłam tylko jeden energetyk! To duży wyczyn, biorąc pod uwagę, że był to dzień eventu… 05:00 […]
29/10/2019

Z pamiętnika event managera – kulisy organizacji eventu.

Drogi pamiętniczku, to był bardzo długi dzień, który skończył się bólem nóg od biegania po hali… 06:30 Brzęczenie budzika. Za oknem dalej ciemno, jak w środku […]