6 grzeszków event managera
14/05/2019
Eventy – Twoja szkoła życia
12/06/2019

Event manager – organizator życia

Bycie event managerem to nie praca, to styl życia! Wszystko dlatego, że nawet jeśli akurat nie jesteś w pracy (co zdarza się nieczęsto ;), managerowanie wkrada się także w zwykłe życie. Ma to swoje jasne i ciemne strony – bywa przydatne, bywa irytujące. Jedno jest pewne: event managerem jest się zawsze i wszędzie ;).

# mów mi ELASTYNA *

Kto nie nauczył się elastyczności, nie da sobie rady w branży eventowej. Dlatego dostosowujesz się do każdej sytuacji bez mrugnięcia okiem. Nie robi na Tobie wrażenia fakt, że nie ma miejsca dla Ciebie i znajomych w ulubionej knajpie – łapiesz za telefon i dzwonisz w inne miejsce. Odnajdujesz się jak ryba w wodzie we wszystkich szybko zmieniających się sytuacjach. A kiedy reszta świata lekko panikuje na nadchodzące zmiany, Ty tylko wzruszasz ramionami myśląc: “Życie.”

# przygotowany jak MacGajwer

Pamiętacie serial o mężczyźnie, który wychodził z każdej opresji cało i był przygotowany na wszystko? Nawet jeśli nigdy nie widziałeś żadnego odcinka tego kultowego serialu, doskonale wiesz jak to jest! Nie straszna Ci zła pogoda na urlopie, bo już pod pachą masz zestaw planszówek albo listę z pobliskimi muzeami i innymi atrakcjami. Wszyscy dookoła robią wielkie oczy z podziwu i zaskoczenia, a Ty patrzysz na nich jak na amatorów.

# nie czas na łzy

Wymagająca branża eventowa “zjadła” niejednego miękkiego event managera. Ty już jesteś zahartowany i niełatwo Cię złamać. To akurat przydatna umiejętność, także poza pracą, bo okazuje się, że lepiej radzisz sobie z trudnymi sytuacjami. Nie wpadasz w panikę, tylko włączasz tryb przetrwania i robisz to, co możesz w danej sytuacji.

(Nie mylić z brakiem uczuć! Tych posiadasz tyle, ile zwykły człowiek 😉

# niezastąpiony organizator

Czasem chciałbyś mieć magiczną różdżkę do wymazywania z pamięci znajomych i rodziny faktu, że zawodowo zajmujesz się organizowaniem imprez. Ile to razy ktoś dzwoni, żeby pomarudzić i popytać o milion rzeczy związanych z przygotowaniem jakiejś większej okazji. Albo, co gorsza, dostajesz z automatu organizację, bo przecież znasz się najlepiej. To by się zgadzało, tylko czy to wystarczający powód, żeby pracować też po pracy?!

# błędy i wpadki

Fachowym i najczęściej krytycznym okiem patrzysz na imprezy, na których zdarza Ci się być w roli gościa, a nie organizatora. Wyłapujesz wszystkie małe i większe wpadki i nawet zauważasz kiedy organizatorom spływa z nerwów pot po plecach ;). Czasem faktycznie psujesz sobie tym imprezę, bo zamiast dobrze się bawić, analizujesz co poszło nie tak i co można by poprawić. Równocześnie potrafisz docenić mistrzowsko poprowadzone wydarzenie, na którym podpatrujesz sprytne rozwiązania, aby zastosować je przy organizowaniu swoich eventów.

Bycie event managerem to po prostu część Ciebie ;). Nieważne gdzie jesteś, ani co robisz. Czy to na wakacjach, w czasie wolnym czy na innych imprezach, jesteś człowiekiem z branży – czujnym i przygotowanym na wszystko!

*Dla niewtajemniczonych – Elastyna to postać z kreskówki “Iniemamocni”, której supermocą była elastyczność.

Niepoprawna Optymistka