Eventy – Twoja ciężka praca!

Oczywiste jest, że każda branża ma swoje jasne i ciemne strony, plusy i minusy, dodatki lub ich brak. Eventy to z pewnością miejsce dla wielu pasjonatów swojej pracy, ale nie można o nich powiedzieć, że to łatwy kawałek chleba. Nikt nie oczekuje peanów na cześć event managerów, ale odrobina wyrozumiałości ze strony otoczenia na pewno się przyda. Jakiś mały pomniczek też byłby niczego sobie… ;). A tak serio – trzeba doceniać ten ogrom pracy event managerów!

# taki jakiś, niewyspany

Eventy to ciężka harówka. Często zresztą całkiem fizyczna – oprócz przebytych na nogach całych hektarów w krótkim czasie, czasem trzeba coś przenieść, wykonać setki powtórzeń przykładania telefonu do ucha. To długie godziny spędzone na obiekcie, nadzorując montaż i demontaż. Po imprezie niejednokrotnie jest się wymiętym, zmęczonym człowiekiem z bolącymi stopami. Całe szczęście, że satysfakcja rekompensuje to fizyczne wymęczenie…!

# cudotwórcy

Klient płaci, klient wymaga – odwieczne prawo biznesu jest nadal aktualne. Czy ktoś jednak zauważa te nierzadkie zresztą, cuda, które potrafi ogarnąć event manager?! Tam, gdzie coś wydaje się niemożliwe, dajcie speca od imprez, a okaże się, że owszem, da się! Dobrze jest czasem docenić to cudotwórstwo chociaż dobrym słowem ;).

# człowiek-harmonogram

Check lista, agenda, koordynacja od mniejszych elementów do największych. To jak żonglowanie płonącymi butelkami z benzyną. Wszyscy podziwiają zawodowych żonglerów, a kto podziwia event managerów?

Uwierzcie, czasem każdy event manager wolałby żonglować prawdziwymi butelkami zamiast elementami eventu ;).

# impreza, tylko nie moja

Niektórym się wydaje, że w branży imprezowej jest wyjątkowo rozrywkowo. Otóż to się zgadza, ale dla uczestników, a nie organizatorów ;). Oni bawią się na nie swoich eventach, a świętują wtedy, kiedy kolejna impreza okazała się hitem. W każdej innej sytuacji, niezależnie od tego, jak bardzo imprezowy jest event, eventowiec jest w pracy.

# ludzie to ludzie

Bez oceanu dystansu do ludzi i ich klasycznych zachowań: wypytywania, zapominalstwa, roszczeniowego podejścia oraz zwyczajnego braku kultury, w eventach można by zwariować! Zawsze trzeba założyć pojawienie się osób, które będą chciały zepsuć event managerowi dzień, ale on nigdy, przenigdy nie może się temu poddać. Tak bardzo dzielny jest prawdziwy specjalista od zadań specjalnych aka event manager.

Chyba już nikt nie ma wątpliwości co do tego, że eventy to całkiem wymagająca branża i niełatwa profesja. Pewnie dlatego pracują w niej tylko wielcy miłośnicy ;). A po trudnym evencie, każdy event manager doceni słowo pochwały i kubek gorącej kawy!

Niepoprawna Optymistka