
Organizatorzy wydarzeń dbają o wszystkich. Kto zadba o nich?
Artykuł powstał na podstawie wystąpienia Roberta Rutkowskiego podczas Forum Branży Eventowej.
Branża eventowa od lat koncentruje się na potrzebach uczestników. Liczy się doświadczenie gości, zadowolenie klienta, perfekcyjna organizacja i dopracowany każdy szczegół wydarzenia. Robert Rutkowski podczas Forum Branży Eventowej zwrócił jednak uwagę na temat, o którym mówi się znacznie rzadziej – dobrostan samych organizatorów.
Nie wolno wam zapomnieć o samych sobie. Sami bądźcie zmianą, którą chcecie dostrzec wokół siebie
Jeden event, pięć pokoleń. Czy wydarzenia dla wszystkich przestają mieć sens?
Premiera Raportu Meeting Planner 2025/2026
Event marketing pozostaje jednym z najważniejszych narzędzi komunikacji, a większość firm planuje korzystać z niego również w kolejnych latach. Jednocześnie rynek staje się coraz bardziej wymagający. Budżety są pod presją, rośnie znaczenie mierzalnych efektów, wydarzenia coraz rzadziej powstają ad hoc, a klienci oczekują od agencji nie tylko realizacji, lecz także lepszego rozumienia odbiorców. Pierwsze wyniki piątej edycji raportu „Event Marketing 2025/2026. Wielopokoleniowość uczestników wydarzeń”, przygotowanego przez MeetingPlanner.pl wspólnie z instytutem badawczym IQS i przedstawicielami agencji eventowych, pokazują rynek, który z jednej strony wierzy w skuteczność wydarzeń, a z drugiej coraz uważniej pyta o ich sens, efektywność i dopasowanie do uczestników.
Jedna z menedżerek obiektu, kobieta po sześćdziesiątce, skomentowała cyfrowe rozwiązania krótko: „aplikacja aplikacją, jednak karteczka karteczką”. To pozornie drobny przykład, ale dobrze pokazuje skalę wyzwania. Projektowanie dla różnych pokoleń nie musi oznaczać wyboru jednej właściwej technologii. Może oznaczać konieczność stworzenia kilku równoległych sposobów uczestnictwa.


AI nie zastąpi myślenia. Zmusi nas do lepszego zadawania pytań
Artykuł został zainspirowany wystąpieniem Pawła Tkaczyka podczas Forum Branży Eventowej.
AI nie uczy nas rozmawiać z maszyną
Przez lata wyszukiwarki nauczyły nas bardzo skrótowego sposobu komunikacji. Wpisujemy kilka słów i oczekujemy odpowiedzi. Ten nawyk nie sprawdza się w pracy z generatywną sztuczną inteligencją. Można odnieść wrażenie, że AI uczy nas rozmawiać z maszyną. W rzeczywistości dzieje się coś znacznie ciekawszego.
AI nie uczy nas rozmawiać z maszyną. Zmusza nas do lepszego komunikowania się z samymi sobą.
Przez lata można było nadrabiać braki doświadczeniem, czasem albo ciężką pracą. Dziś przygotowanie pierwszej wersji tekstu trwa kilkadziesiąt sekund. Jeżeli jednak ktoś nie rozumie klienta, nie potrafi zdefiniować celu ani nie umie ocenić jakości odpowiedzi, sztuczna inteligencja nie rozwiąże tego problemu.

Kiedy event staje się czymś więcej niż wydarzeniem?
Debata MPI Poland Chapter
Dobrze zorganizowany event przestał być wyróżnikiem. Sprawna logistyka, atrakcyjna lokalizacja, profesjonalna produkcja czy interesujący program są dziś standardem, którego uczestnicy oczekują. Coraz częściej o wartości wydarzenia decyduje jednak nie to, jak zostało zrealizowane, ale jaki efekt pozostawia po sobie.
Wartościowe wydarzenia nie kończą się wraz z ostatnim punktem programu. Ich wpływ jest odczuwalny znacznie dłużej, ponieważ prowadzą do wymiany wiedzy, inspirują do działania lub pomagają budować trwałe relacje.
Czy idealne wydarzenie naprawdę istnieje?
Debata z udziałem organizatorów z różnych krajów
Przez lata branża eventowa nauczyła się mierzyć sukces wydarzeń. Frekwencja, liczba uczestników, zasięgi, wyniki ankiet czy wskaźniki satysfakcji stały się podstawowymi narzędziami oceny. Jednocześnie organizatorzy nieustannie poszukują sposobów na tworzenie wydarzeń, które angażują, inspirują i pozostają w pamięci uczestników na długo po ich zakończeniu.
Za każdym briefem, celem biznesowym czy komunikacyjnym kryje się zazwyczaj pytanie ważniejsze od tego, które zostało zapisane w prezentacji lub dokumentacji projektu.


Event manager na granicy
Debata THINK MICE
Największym wyzwaniem branży nie są dziś eventy, tylko ludzie. „Nie wypalił się ten, kto nigdy nie płonął”.
To zdanie, które padło podczas panelu „Event Manager na granicy. Jak znaleźć balans w jednej z najbardziej stresujących profesji świata?”, dobrze oddaje charakter całej dyskusji. Nie była to rozmowa o spektakularnych kryzysach czy kolejnych sposobach na zwiększanie efektywności. Była to rozmowa o ludziach, którzy od lat funkcjonują pod ogromną presją i próbują znaleźć sposób, by nadal wykonywać pracę, którą naprawdę lubią.
Najpierw odzywa się organizm. Problemy zdrowotne, chroniczne zmęczenie, brak regeneracji czy pogarszające się samopoczucie bywają pierwszym sygnałem, że przekroczyliśmy własne granice. Dopiero później pojawiają się frustracja, spadek motywacji czy poczucie wypalenia. To cenna obserwacja dla branży, która przez lata przyzwyczaiła się do funkcjonowania w trybie „jeszcze jeden projekt”.




