Miód na serce event managera.

Event managera można testować, można go również wkurzyć, nawet jeśli nie da tego po sobie poznać, ale można go sobie także zjednać. Co lubią event managerowie i co sprawia, że chcą nadal pracować w tej wymagającej branży?

# ludzcy klienci

To nie jest tak, że wszyscy klienci są niekulturalni, roszczeniowi lub niezdecydowani. Zdarzają się na szczęście tacy, którzy są wyrozumiali, sympatyczni i współpraca z nimi to czysta przyjemność. Z takimi właśnie osobami event manager uwielbia pracować i z chęcią to właśnie dla nich załatwia dodatkowe rzeczy – z ludzkiej, zwykłej sympatii.

# myślący współpracownicy

Tu nie chodzi o czytanie w myślach, choć pewnie byłoby to bardzo pomocne ;). Wystarczy jednak używać empatii i czasem spróbować coś przewidzieć, żeby pomóc event managerowi, a on z pewnością to doceni w swoim zorganizowanym serduszku i zapamięta na przyszłość. Taka postawa po prostu sprawia, że łatwiej się współpracuje, w milszej atmosferze i poczuciem, że można na kogoś liczyć.

# komunikatywność

Komunikacja to ogólnie podstawa organizowania eventów, ale różnie niestety z nią bywa i to z różnymi osobami – współpracownikami, klientami czy podwykonawcami. Zaprawiony eventowiec nie raz doświadczył na własnej skórze sytuacji, kiedy po drugiej stronie jest osoba komunikatywna – a wtedy wszystko idzie sprawniej i szybciej. Przy okazji też przyjemniej, bo nie trzeba się szarpać z wyskakującymi niespodziankami czy fakapami wynikającymi z niedopowiedzeń.

# profesjonaliści na miejscu

Event manager lepiej śpi i bezpieczniej się czuje, kiedy wie, że ma obok siebie profesjonalną ekipę. Mimo tego, że eventowcy to ludzie renesansu, którzy znają się trochę na wszystkim, to jednak co do zasady, są specami w swojej działce. Stąd nie znają parametrów technicznych diody czy technikaliów dotyczących prądu lub innych tego typu zagadnień. Tu właśnie potrzebna jest sprawna ekipa profesjonalnych ludzi choćby od zabudowy, sceny, nagłośnienia.

# punktualność

Niestety, kalendarz event managera zazwyczaj pęka w szwach, dlatego tak bardzo ceni sobie ludzi punktualnych. Bycie na czas na spotkaniu to szacunek dla czyjegoś czasu, bo jeśli nawet jedno spotkanie się obsunie, event managerowi przyspiesza tętno, bo to może oznaczać, że spóźni się na wszystkie kolejne spotkań. A sam bardzo lubi być punktualny!

# konkret

Nic nie podbija serca eventowca tak jak konkretna informacja. Ze względu na bardzo ograniczoną ilość czasu, jaką posiada event manager, zależy mu na tym, by dostać odpowiedzi na swoje pytania szybko i precyzyjnie. A jeśli po ustaleniu wszystkich najważniejszych spraw, zostanie mu jeszcze chwila, z chęcią zostanie na krótki small talk ;).

Właśnie dzięki tym rzeczom, praca event managera jest przyjemniejsza i bardziej efektywna. To właśnie taki rodzaj współpracy z ludźmi sprawia, że ma on ochotę robić coraz bardziej wymagające imprezy i stawiać poprzeczkę w branży coraz wyżej. Z odpowiednimi ludźmi na pokładzie, fachowcami przy boku i empatycznymi klientami żaden event nie straszny ;).

Niepoprawna Optymistka