6 typów event managera – którym jesteś Ty?
24/06/2019

Walka o kompetencje miękkie

W eventach tzw. kompetencje miękkie są zwyczajnie niezbędne. Ich nazwa może być jednak myląca, bo wydaje się, że przez to, że miękkie, są także łatwe. Nic bardziej mylnego i wie to każdy, kto zrobił chociaż jeden event w swoim życiu ;).

# asertywność

Kiedy zamiast kategorycznie powiedzieć klientowi, że czegoś nie da się zrobić, chciałeś być proaktywny i obiecałeś, że zrobicie, co się da? Każdy czasem daje się zwieść na manowce. Potem trzeba używać wszystkich swoich skilli negocjatorskich i eventowych, aby dowieźć to, co się obiecało. Zamiast jednak zwijać się w chińskie osiem, wystarczyło wytłumaczyć dlaczego danej rzeczy nie uda się zrobić. Szkoda, że mądry event manager po szkodzie ;).

Oczywiście, nie ma takich rzeczy, których nie dasz rady ogarnąć, ale to jednak dokładanie sobie pracy, a to ostatnia rzecz, jakiej potrzebujesz…

# bycie otwartym

Powszechnie wiadomo, że należy zachować otwartość umysłu, chęć współpracy ze współpracownikami, a także najbardziej wymagającymi klientami. Oznacza to jednak również zaciskanie zębów, ćwiczenia oddechowe, nerwowe klikanie myszką i rysowanie surrealistycznych rysunków na miarę nowego Picasso podczas kolejnej dwugodzinnej rozmowy telefonicznej. Nikt jakoś nigdy nie dodał, że to właśnie wiąże się z otwartością…

# komunikacja

Wiesz doskonale, że komunikacja jest podstawową cegiełką, od której zależy powodzenie każdego projektu oraz dobra współpraca z całym otoczeniem. Masz ten długi wyraz przed oczami, kiedy okazuje się, że w natłoku pracy i wydłużających się check list rzeczy do ogarnięcia, zapomniałeś przekazać swojemu współpracownikowi o małej zmianie w harmonogramie eventu albo u któregoś z klientów… Niestety, komunikacji nigdy nie za wiele, zazwyczaj raczej ciągle za mało ;).

# zarządzanie emocjami

Pewnie, że czasem chciałbyś po prostu wyłączyć emocje. Do tego fajnie byłoby też przestać pocić się z nerwów i wysiłku, kiedy przemierzasz te wielkie hale po raz setny w ciągu godziny. Tymczasem pod skórą czujesz tygiel emocji. Jest stres, jest ekscytacja, jest presja. Do tego dochodzą trudni klienci, marudni podwykonawcy, wyskakujące znikąd pożary do gaszenia. Oczywiście, że umiesz zarządzać emocjami. Po prostu chwilowo próbujesz przetrwać.

# kreatywność

Rynek pracy wymaga dziś ogromnej kreatywności. Gdybyś wpisywał sobie w CV swoje kompetencje miękkie wpisałbyś “hiper kreatywny”, bo pomysłów Ci nie brakuje, gorzej jednak z ich realizacją… Na to nie ma czasu albo wystarczająco dużo zapału. Ciekawe, że nie ma kompetencji miękkiej o nazwie “doprowadzenie do końca swoich pomysłów” ;).

Całe szczęście, kompetencje miękkie można cały czas ćwiczyć. W eventach nie brakuje okazji do treningów. To jak pole bitwy, na którym cały czas obserwujesz i wyciągasz wnioski na przyszłość. Pamiętaj – przegrana bitwa nie oznacza przegranej wojny ;).

Niepoprawna Optymistka