Wymarzony prezentownik event managera.

Mówi się, że święta to magiczny czas – zwierzęta mówią ludzkim głosem, wrogowie zostają przyjaciółmi, nieznajomi zapraszani są do rodzinnego stołu. Dlaczego więc nie dać się ponieść fantazji i pomarzyć o idealnych prezentach dla każdego event managera… 😉

# tabletka z pełnowartościowym posiłkiem

Szybka w obsłudze, dedykowana event managerom cierpiącym na chroniczny brak czasu. Najlepiej o różnej kaloryczności, dla tych, którzy próbują być fit i dla wiecznych głodomorów ;). Najlepsza oszczędność czasu, jaka tylko może być wynaleziona! Co prawda nie da tylu walorów smakowych, co normalny posiłek, ale… w życiu podobno nie można mieć wszystkiego…

# pilot do zatrzymywania rzeczywistości

Gadżet do zadań specjalnych. Kiedy już nie masz siły negocjować, tłumaczyć, nie masz głowy do odebrania kolejnego telefonu, albo właśnie wydarzył się okrutny fakap, który musisz przemyśleć… Jeden przycisk i oto Twoja wolna od świata chwila – czas stanął w miejscu, a Ty radośnie z niego nadal korzystasz. Po co nam telefony z trzema obiektywami skoro nie ma pilota zatrzymującego czas?! 😉

# przenośny mini automat do kawy

To z pewnością wcale nie jest tak skomplikowane do wymyślenia, a gorąca kawa, kiedy automat tak daleko, kiedy pobliska kawiarnia zamknięta, kiedy za oknem czarna noc, a event manager potrzebuje dodatkowej energii… Mały, przenośny i własny ekspres do kawy to jest to!

# maszyna do rozszczepienia się

To prezent wymarzony dla event managera – perfekcjonisty. Nikt tak jak on nie ogarnie eventu. A w gorącym okresie, zaraz przed imprezą, zajęcie się wszystkim samodzielnie jest zwyczajnie niemożliwe. Wystarczyłoby jednak się rozszczepić, sklonować chociaż na jedną dobę i problem z głowy! A ile spraw można by w ten jeden dzień załatwić, to zwyczajnie byłoby bezcenne ;).

# czapka, która pisze maile

Czapka modna, stylowa, a do tego pomocna – to odpowiedź na najnowsze trendy i najskrytsze potrzeby. Nowa technologia, która ułatwia życie eventowca i sprawia, że ten może pisać maile za pomocą myśli. Oszczędność czasu i nerwów, bo w tym czasie można by coś zjeść, napi się porządnej kawy (przyrządzonej w mini automacie). Słowem – choć delikatnie się zrelaksować, kiedy to maile pisałyby się praktycznie same.

# prywatna powietrzna taksówka

Korki to przekleństwo każdego event managera, który spieszy się na spotkania. A gdyby tak można było prywatną taksówką lecieć nad korkami, wtedy nie trzeba byłoby się martwić spóźnieniem! Życie byłoby proste i przyjemne ;). Do tego popijać kawę z własneg automatu i w tym samym czasie pisać maile.

Na tę chwilę to niestety tylko mrzonki lub wizje rodem z filmu sci-fi. Technologia jednak gna do przodu niczym gazela na afrykańskim stepie, może więc event managerowie doczekają się swoich w końcu swoich wymarzonych prezentów ;).

Niepoprawna Optymistka